Bezsilność Rolników


      Od dawna nieliczni już rolnicy naszej gminy zmagają się każdego roku z plagą dzików, które niszczą uprawy ziemniaków, łąk, zbóż, kukurydzy. Największą stratę odczuwają rolnicy, którzy uprawiają pole tylko dla własnych potrzeb tj własne ziemniaki. Są to małe areały ale ważne dla nich. Straty jakie ponoszą są dotkliwe. Wiążą się z tym nie tylko koszty finansowe ale również praca włożona w uprawę.Z roku na rok wiadomym jest że odszkodowania nie pokrywają kosztów jakie zainwestowano w sadzenie/sianie upraw.    Od dawna nieliczni już rolnicy naszej gminy zmagają się każdego roku z plagą dzików, które niszczą uprawy ziemniaków, łąk, zbóż, kukurydzy. Największą stratę odczuwają rolnicy, którzy uprawiają pole tylko dla własnych potrzeb tj własne ziemniaki. Są to małe areały ale ważne dla nich. Straty jakie ponoszą są dotkliwe. Wiążą się z tym nie tylko koszty finansowe ale również praca włożona w uprawę.Z roku na rok wiadomym jest że odszkodowania nie pokrywają kosztów jakie zainwestowano w sadzenie/sianie upraw. Odpowiedzi ze strony kółka łowieckiego na skargi rolników nie są satysfakcjonujące.Gównie spotykamy się z reakcją bezsilności. Tłumacząc się, że trudno im zapanować nad taką ilością dzików. Odstrzały są dokonywane dopiero w okresie jesienno-zimowym. Zaś myśliwi skarżą się na ciągłe niszczenie abon, które są usytuowane w strategicznych miejscach. Wynika z tego że koło problemów skarg i narzekań się zamyka na korzyść dzików. W sezonie wiosennym kiedy zniszczenia są największe tj wiosną jest zakaz odstrzału, ponieważ nie można strzelać do loch i warchlaków. Bezsilnie więc trzeba czekać aż dziki zniszczą wszystko, albo mieć nadzieję że coś zostawią. Stosowano różne metody odstraszania. Rozpalanie małych ognisk, oświetleniem solarowym, środki zapachowe odstraszające dziki. Są to jednak bezskuteczne zabiegi. Rozwiązaniem byłby elektryczny pastuch, ale kogo stać na tak drogą inwestycję. Wielu rolników zrezygnowało z uprawy ziemniaków z powodu inwazji dzików.
Zniszczenia jakie powoduje dzika zwierzyna to nie tylko problem lokalny. Z tym  problemem boryka cię cały kraj. Dziki nie mają naturalnych wrogów. Bezpieczeństwo i łatwość dostępu do pokarmów sprzyja rozmnażaniu się. Jak donoszą media. Locha może mieć od 3 do 12 młodych. Ze statystyk wynika, że w 2006 roku liczebność dzików na terenie Polski wynosiła 177 tys. sztuk. Dziki dożywają w naturze do 40 lat.
Te statystyki wystarczą by móc myśleć co przyniesie nam przyszłość. Czy zwierzęta te zaczną odwiedzać nasze ogródki, obejścia?

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież